STRONA GŁÓWNA
O NAS
KALENDARIUM
SŁOWNIK MIEJSCOWOŚCI
SŁOWNIK DLA KOLEKCJONERÓW
GRUBY ZWIERZ
POMORZE 1945
KONTAKT
zamek
POMORZE 1945    
Na podejściach do Dąbia
autor nieznany
Wspomina oficer 69 fortecznego batalionu pionierów:
"...Rankiem 10 marca odbył się po wielogodzinnym ciężkim ogniu artylerii pierwszy atak pancerny z podążającą piechotą, który przede wszystkim dzięki artylerii przeciwpancernej, która była okopana w drugiej linii za nami na skraju lasu, został odparty. W krótkich odstępach przed odcinkiem kompanii wzniosło się dziewięć słupów ognia z eksplodujących czołgów rosyjskich. Spadochroniarze obsługujący armaty przeciwpancerne trafiali prawie za każdym strzałem. Podczas ponownego ataku pancernego w rejonie M. zniszczono pięć dalszych czołgów radzieckich. U naszego prawego sąsiada, byli to spadochroniarze, również odparto wszystkie ataki Rosjan. Ale w rejonie linii kolejowej przy H. dwa bataliony żołądkowe straciły nerwy i popadły w panikę. Wykorzystali to Rosjanie i już godzinę później siedzieli za nami w lesie. W tym momencie potrzeba było szybkiego działania. Z powodu piasku, odłamków i kamieni nasza broń stała się w większości bezużyteczna. Nasza artyleria już nie strzelała. Przypuszczano, że nie ma amunicji..."
     
Infoman