STRONA GŁÓWNA
O NAS
KALENDARIUM
SŁOWNIK MIEJSCOWOŚCI
SŁOWNIK DLA KOLEKCJONERÓW
GRUBY ZWIERZ
POMORZE 1945
KONTAKT
zamek
POMORZE 1945    
Walki w Baniach
Joseph Lubos

Wspomina żołnierz z 3 kompanii 9 spadochronowego batalionu polowo-zapasowego:
"...W najgłupszy możliwy sposób utracono 22 lutego ostatnie czterolufowe działko przeciwlotnicze. Przed południem postawiono je w otwartym polu w pobliżu dworca bez maskowania. Ze wzgórza podjechał rosyjski czołg, zatrzymał się i oddał jeden strzał. Trafienie bezpośrednie. Obsługa działka poległa na miejscu. Nocą z 22 na 23 lutego z L. przybyły trzy samochody ciężarowe do odtransportowania rannych z m. Banie. W drodze powrotnej jeden z nich wjechał na minę. Ponownie ranni, pomiedzy nimi również śmiertelnie, musieli być nocą zabrani do m. Banie z powrotem..."

"...Ranni koledzy, którzy w momencie oddania wzgórza tam pozostali, zostali później znalezieni ze zmiażdżonymi czaszkami. Walka była bezwzględna, nie brano jeńców. Rosjanie oznajmiali przez megafony, że nie będą mieli litości dla wziętych do niewoli spadochroniarzy. Obrońcy byli także nawoływani do zaprzestania oporu. Jeden pluton niemiecki oddał się do niewoli. Nie wiem, co to była za jednostka. Stało się to w godzinach przedpołudniowych na wschodnich skrajach miasta tam, gdzie dziś stoi pomnik radzieckich żołnierzy. Dwa karabiny maszynowe flankujące ulicę wbrew otrzymanemu rozkazowi nie otworzyły ognia do kapitulujących. Na szczęście obsługi nie poniosły konsekwencji. Gorzko było patrzeć, jak ubywają ludzie z i tak cieniutko obsadzonej linii obronnej..." W m. Banie obok spadochroniarzy walczyła też jednostka Volkssturmu.

     
Infoman