STRONA GŁÓWNA
O NAS
KALENDARIUM
SŁOWNIK MIEJSCOWOŚCI
SŁOWNIK DLA KOLEKCJONERÓW
GRUBY ZWIERZ
POMORZE 1945
KONTAKT
zamek
GRUBY ZWIERZ    
Rosi ponownie w mundurze
Piotr

Na początku marca 1997 zostaliśmy poproszeni przez pana Andrezja Kobalczyka o pomoc w odtworzeniu oryginalnego kamuflażu transportera. Pojazd był już uruchomiony i pomalowany podkładem i ostatnim etapem prac miało być właśnie malowanie. Ekipa udała się zatem do Głowna, gdzie w warsztatach "Rosi" odzyskała swą dawną sprawność. Najpierw okazało się, że zakupione do malowania farby nie odpowiadają nawet w zbliżeniu oryginalnym odcieniom. Z tego co było udało się mniej więcej dobrać kolory plam, czyli ciemną zieleń i rzdawobrązowy, choć zdawaliśmy sobie sprawę, że i tak daleko im do regulaminowych. Kolor bazowy, czyli piaskowożółty był jednak fatalny. Pojazd miał być malowany wczesnym rankiem, a tu takie braki! Umyślny wyruszył zatem do Łodzi do mieszalni lakierów z kawałkiem papieru o kolorze zbliżonym do bazowego. Przywieziona farba i tak rankiem musiała być nieco "podrasowana".
Całą noc trwało ustalanie na podstawie wielu fotografii świeżo wydobytej "Rosi" układu plam kamuflażowych i ich rozrysowywanie na kalce technicznej. Zrobiliśmy też szablony do sporządzenia numerów rejestracyjnych i taktycznych. Rankiem "Rosi" trafiła do nowoczesnej komory malarskiej, gdzie pomalowana została kolorem bazowym. W przerwie zjedliśmy obiad i później przystąpiliśmy do nakładania kamuflażu. Czynił to zawodowy lakiernik pod nieustającym nadzorem członków stowarzyszenia i przy obecności innych zaproszonych osób. Końcowym etapem było nałożenie przy pomocy szablonów numerów rejestracyjnych i taktycznych. Drobne retusze wykonano już w zakładach remontowych później, bowiem ekipa musiała wracać do Szczecina do swych normalnych obowiązków.

     
Infoman